W sprawie aktów nienawiści wobec katolików w Polsce i profanacji

Zgodnie z zarządzenie Księdza Biskupa Kazimierza Gurdy, w najbliższą niedzielę (30.06) dokonamy aktu wynagrodzenia (ekspijacjii). Publikujemy także poniżej bardzo klarowne oświadczenie Przewodniczącego Episkopatu Polski.

Komunikat

 W nawiązaniu do „Oświadczenia Przewodniczącego KEP w sprawie aktów przemocy wobec katolików w Polsce” które w  swej treści zawiera informacje, iż Księża Biskupi obecni na 383. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski, które mało miejsce w Wałbrzychu i Świdnicy, w dniach 13-14 czerwca br., proszą o zadośćuczynienie za świętokradztwa popełnione ostano w naszym kraju, za akty profanacji miejsc i przedmiotów świętych oraz za przejawy agresji wobec osób duchownych, Biskup Siedlecki Kazimierz Gurda prosi duszpasterzy i wiernych o odśpiewaniu w niedzielę 23 czerwca br., we wszystkich kościołach, kaplicach oraz ośrodkach duszpasterskich, po każdej Mszy Świętej, suplikacji: „Święty Boże, Święty Mocny…„. Pieśń błagalna będzie stanowiła formę ekspiacji za popełnione zło.

Biskup Siedlecki

Kazimierz Gurda

 

Oświadczenie Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski

  1. Gdy w lipcu 2016 r. zamordowano w Normandii księdza Jacques’a Hamela podczas sprawowania Mszy św. wydawało się nam, że w Polsce takie rzeczy nie mogą się  zdarzyć,  przede  wszystkim  dlatego,  że  wciąż  żywa  jest  w  naszym narodzie  pamięć  o  ks.  Jerzym  Popiełuszce,  Stefanie  Niedzielaku,  Stanisławie Suchowolcu,  Sylwestrze  Zychu  i  tylu  innych  duchownych  –  ofiarach komunistycznego reżimu. Gdy w Bretanii próbowano usunąć krzyż z pomnika św.  Jana  Pawła  II,  wydawało  się  nam,  że  takie  akty  wandalizmu  są  nie  do pomyślenia  w  kraju  tak  silnie  jak  nasz  związanym  z  chrześcijaństwem.  Gdy pokazano mi zdjęcie z Brukseli, na którym widniał wizerunek Serca Jezusowego i Serca Maryi zawieszone na drzwiach toalety, pomyślałem sobie: „Na szczęście to barbarzyństwo jeszcze do nas nie dotarło”.

Niestety, w  ostatnich  tygodniach,  zwłaszcza  w  trakcie  trwania  kampanii wyborczej  do  Parlamentu  Europejskiego,  miało  miejsce  wiele  zdarzeń poddających w wątpliwość moją wcześniejszą konstatację. Myślę po pierwsze o  profanacji  jasnogórskiego  wizerunku  Najświętszej  Maryi  Panny,  Królowej Polski. Matka Boża z naszej narodowej relikwii nosi już na swej twarzy trwałe ślady  historycznej  profanacji  dokonanej  przez  husytów  podczas  napadu  na klasztor  w  1430  r.  Obraz  został  wówczas  wiernie  odtworzony  z  inicjatywy Władysława Jagiełły i od tamtego czasu nie zadawano jej w naszym narodzie głębszych ran, nawet symbolicznych.

Myślę także o profanacjach i aktach bluźnierstwa do jakich dochodzi podczas tzw. marszów środowisk gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów. Oficjalnie powodem  organizacji  takich  marszów  jest  troska  o  większą tolerancję w społeczeństwie, tymczasem stają się one miejscem obscenicznych prezentacji oraz sposobnością do okazywania pogardy wobec chrześcijaństwa,  w  tym  także  do  parodiowania  liturgii  eucharystii,  oraz  do  nawoływania  do nienawiści w stosunku do Kościoła i osób duchownych.

Ataki na Kościół nie są jednak zaskakujące. O ile sytuacja dawniejsza – mówił św. Jan Paweł II w 1991 roku – zyskiwała Kościołowi ogólne uznanie nawet ze strony osób i środowisk „laickich”, to w obecnej sytuacji na takie uznanie w wielu przypadkach nie można liczyć. Trzeba raczej liczyć się z krytyką, a może nawet gorzej. Trzeba zdobywać się na rozeznanie; akceptować to, co w każdej krytyce może być słuszne. A co do reszty jest rzeczą jasną, iż Chrystus zawsze będzie „znakiem sprzeciwu” (Łk 2,34). Ten „sprzeciw” jest dla Kościoła także jakimś potwierdzeniem  bycia  sobą,  bycia  w  prawdzie  (por.  Warszawa, 09.06.1991).

Myślę także  o  konkretnych  aktach  fizycznej  napaści  na  kościoły  i  samych kapłanów.  Szczególnie  dotknęło  to  osobę  ks.  Ireneusza  Bakalarczyka.  To prawda, że każdy ksiądz winien być świadkiem Chrystusa aż po męczeństwo. „Dzisiaj – pisze Benedykt XVI, papież – emeryt – Bóg także ma swoich świadków (martyres) na świecie. Musimy tylko być czujni, by ich zobaczyć i usłyszeć. […] W  procesie  przeciwko  diabłu  Jezus Chrystus  jest pierwszym  i rzeczywistym świadkiem  Boga,  pierwszym  męczennikiem,  za  którym  poszła  niezliczona rzesza innych” (Benedykt XVI, Kościół a skandal wykorzystywania seksualnego). Męczeństwo Chrystusa było potrzebne, aby dokonało się nasze zbawienie, a jednak  Jezus  mówi  „biada  temu  człowiekowi,  przez  którego  Syn  Człowieczy będzie wydany” (Mk 14,21). Świadomi tego, modlimy się w szczególny sposób za nieprzyjaciół Kościoła.

  1. Sytuacja wymaga postawienia  pytania,  jak  w  odpowiedzialny  sposób relacjonować  kwestię  nadużyć  seksualnych  wśród  duchownych  i  w  innych grupach społecznych, aby nie kreować fałszywego, jednostronnego wizerunku Kościoła i nie prowokować kolejnych aktów słownej i fizycznej przemocy oraz aktów profanacji. Nie chodzi o samo informowanie o tych nadużyciach, gdyż to, że  przez  wiele  lat  panowało  w  tej  sferze  milczenie,  jest  powodem  naszego zawstydzenia i bólu. Ujawnienie zaś tego problemu traktujemy jako okazję do oczyszczenia Kościoła. Jednak trudno zlekceważyć fakt, że w ostatnim czasie – w kontekście niektórych przekazów medialnych – zwiększyła się agresja wobec księży i wzrosła liczba profanacji.

Skupienie uwagi  społeczeństwa  na  grzechu  wykorzystywania  seksualnego  – poza bezpośrednią troską o dobro dzieci – ma jeszcze jeden pozytywny skutek. Uprzytomnia nam bowiem miejsce seksualności w życiu człowieka i powagę wszelkich decyzji podejmowanych w tej dziedzinie. Nie tylko wykorzystanie bezbronnego dziecka powoduje rany na całe życie. Sfera seksualności jest tak wrażliwa, że każde wykorzystanie i porzucenie, także osoby dojrzałej, głęboko ją  ranią  i  powodują  w  jej  życiu  dalekosiężne  negatywne  skutki.  Ponadto rozmaite grzechy przeciwko czystości są wzajemnie ze sobą powiązane. Jedne rodzą  drugie.  Lekarstwem  na  przestępstwa  seksualne  jest  zachowanie  VI przykazania  Dekalogu.  Komu  zatem  jest  bliski  los  ofiar  różnych  nadużyć seksualnych, powinien – w ramach holistycznego podejścia – zaangażować się w promowanie kultury czystości.

  1. Dzisiejszy sposób kwestionowania autorytetu Kościoła nie ma charakteru intelektualnego, lecz ideologiczny. W procesie wytoczonym Kościołowi próbuje się dowieść, że nie ma w nim ludzi prawych, a wiara jest jedynie hipokryzją. Dąży się do zdyskredytowania Boga i obrzydzenia całego Kościoła. „Dzisiaj – pisze Benedykt XVI, papież – emeryt – oskarżenie wymierzone w Boga jest nade wszystko przedstawianiem Jego Kościoła jako całkowicie złego i w ten sposób odwodzeniem nas od niego. [Stoi za tym oszukańcza logika], na którą zbyt łatwo dajemy się nabrać. Nie, nawet dzisiaj Kościół nie składa się tylko z Judaszów. Kościół Boży istnieje także dzisiaj i dzisiaj jest on właśnie narzędziem, dzięki któremu Bóg nas zbawia” (Benedykt XVI, Kościół a skandal wykorzystywania seksualnego). Grzech i zło są w Kościele, ale jest w nim także niezliczona rzesza świadków wiernych, pokornych,  składających  codziennie  ciche  świadectwo swojej miłości do Pana Jezusa. Wystarczy się nieco rozejrzeć, odkładając na bok uprzedzenia.

Próba zohydzenia chrześcijaństwa i Kościoła – tak nierozerwalnie związanego w dziejach z Polską i polskością – ma na celu nie tylko osłabienie jego pozycji w społeczeństwie, ale także osłabienie ducha narodu. „Bez Chrystusa – mówił św. Jan Paweł II – nie można zrozumieć dziejów Polski […]. Jeślibyśmy odrzucili ten klucz do zrozumienia naszego narodu […] nie rozumielibyśmy samych siebie” (Warszawa, 02.06.1979). W konsekwencji „stalibyśmy się cudzoziemcami we własnej ojczyźnie” (Praga, 21.04.1990).

W tradycji chrześcijańskiej sprofanowanym miejscom lub przedmiotom trzeba przywrócić pierwotny  charakter  sakralny.  Dzieje  się  to  poprzez  specjalny obrzęd pokutny. Dlatego chciałbym poinformować, że księża biskupi – obecni na  383.  zebraniu  plenarnym  Konferencji  Episkopatu  Polski  –  wzywają  do publicznego przebłagania Boga za popełnione świętokradztwa. Prosimy, aby po Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w niedzielę 23 czerwca br., we  wszystkich  kościołach  i  kaplicach  w  Polsce,  po  każdej  Mszy  Świętej odśpiewać suplikację „Święty Boże, Święty Mocny…”.

Polecajmy Bogu  naszą  Ojczyznę,  Kościół  w  Polsce  i  wszystkich  Polaków.

Zabiegajmy o to, abyśmy nie dali się podzielić i pamiętajmy, że „walka nie może

być silniejsza od solidarności” (św. Jan Paweł II, Gdańsk, 12.06.1987).

Warszawa, dnia 17 czerwca 2019 roku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *